One Direction < 3

One Direction < 3

piątek, 24 lutego 2012

ROZDZIAŁ CZTERNAŚCIE

Położyłam niepewnie rękę na klamce i otworzyłam drzwi. Weszliśmy do środka :
- Cześć ! - rzuciła mi się szyję Kate. Była uśmiechnięta i pogodna. Pomyśleć, że jeszcze niedawno ze łzami w oczach, z butelką po piwie w ręku... Poprawiła swoją granatową sukienkę, przywitała sie z Liam'em, Zayn'em, Harry'm i Lou, a potem podeszła do Niall'a i zaczeli się lizać.  :
- Jeju... Możecie nie przy ludziach ?- zakrył oczy Zayn
- Zboczeńce,- szepnął Louis
- Nie musicie sie patrzeć- Niall wystawił język
Z kuchni wyszła ciocia z ojcem śmiejąc się :
- Ooo.. Jesteście już.. - powiedziała ciocia
- Cześć Megan. Przedstawisz mnie kolegom ?
Miałam ochotę powiedzieć NIE, ale niech mu będzie.
- Więc... To jest Louis.- wskazałam palcem na bruneta w szelkach.- To Liam, Zayn, to Niall chłopak Kate, a to Harry.. mój chłopak.. Chłopaki - zwróciłam się do 5 chłopaków - A to jest Charlie, mój ojciec..
- Miło Was poznać.- rzucił spojrzeniem na Hazzę.
- To mozę zjemy ? - zaproponowała ciocia, a wszyscy usiedli do stołu. Zajadaliśmy się kurczakiem, gdy ciocia postawiła na stół deser. Kurwa, aż ślinka pociekła.. Ciasto czekoladowe z lodami waniliowymi :
- Lody w zimę ? - spytała Kate
- O każdej porze roku są dobre.. - powiedziałam i odstawiłam na bok talerz po obiedzie i wzięłam ciasto.. a pomnie cała reszta :
- To takie dobre, że wezmę jeszcze jeden kawałek..
- O.. Ja też. - powiedział Niall i założył sobie kawałek
- Dziwny masz apetyt. Zawsze prawie nic nie jesz, a teraz aż ci się uszy trzęsą.- uniósł brwi Harold
- Bez przesady..
Zjedliśmy i poszliśmy na dużym telewizorze w salonie obejrzeć zdjecia. Zasiadliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać.
- Oo niee ! Tylko nie to zdjecie ! - zakryłam oczy gdy zobaczyłam zdjecie, na którym siedziałam na nocniku z marchewką w ręku..  :
- Dobry wybór !- puścił mi oczko Lou
Kolejne zdjecie...
- Proszę Was !.- powiedziała Kate i schowała sie za Niall'a. Na ekranie było zdjęcie gdzie Kate miała 3 lata i leżała nago na wielkim, większym od niej misiu.
- No tak. Teraz miejsce misia zajął Niall.. - powiedział Harry na co Kate wybuchła śmiechem. Na kolejnym zdjęciu miałam 2 lata i byłam na rękach u mamy. Wszyscy na mnie popatrzyli,m a ja wbiłam wzrok w zdjecie, a łza zakręciła sie w oku.
- Weź dalej ! - rozkazałam cioci, która trzymała pilot
Na kolejnych zdjeciach byłam ja i Kate. Gdy skończyłyśmy oglądać. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy.. Była godzina 19.00 :
- Późno już, pora na nas. - powiedziałam
*********************************************************************
Poszliśmy oglądać TV :
- O Boże! - szepnęłam i pobiegłam do toalety. Nachyliłam się nad kiblem i zaczęłam wymiotować. Po 2 minutach wyszłam :
- Megan ? Wymiotowałaś ? - spytał Harry
- To chyba po tym kurczaku..
Zakryłam buzię ręką i znowu pobiegłam do toalety. Wymiotowałam. Kurde.. ten kurczak był dobry..
- Znowu ? - spytał Loczek gdy wyszłam
- Tak..
- Idź się połóż .
Poszłam sie umyć i posłusznie poszłam do łóżka.
*********************************************************************
Ubrałam się w koszulę w kratkę i czerwone rurki. Zeszłam na dół żeby zjeść śniadanie. Ucieszyłam sie gdy ujrzałam na stole talerz naleśników. Wzięłam 2, 3, 4.....
- Na serio masz dziwny apetyt. Podobny do Niall'a .. - powiedział Liam
- Masz coś do nas ? - spytał blondynek z pełnymi ustami
- Nie, tylko to trochę podejrzane...
- Dobra. Ja idę na spacer. - oświadczyłam
- Pójdę z Tobą.- wstał od stołu Harold
Ubraliśmy się i wyszliśmy z domu. Szliśmy za rękę przez ciche ulice Londynu. Ktoś popukał w plecy Hazzy :
- Mogę autograf ? - spytała niska, chuda brunetka podsuwając kartkę i długopis pod nos.
- Tak, jasne.- uśmiechnął się
- A od Ciebie mogę ?- skierowała się do mnie
- Ode mnie ?
- No tak...
- Nie.. dobrze.- powiedziałam nieśmiało. Dziwnie sie czułam jak taka.. gwiazda ? Choć wcale nią nie byłam
- Robisz się sławna.- powiedział chłopak kiedy odeszliśmy
- Ajj.. wcale nie. ;)
Szliśmy jedną z ulic niedaleko domu, gdy zobaczyłam blask fleszy. Paparazzi.
- Nie zwracaj na nich uwagi.- powiedział.
Zrobiłam co kazał i przyśpieszyliśmy kroku. Po 30 mi nutach byliśmy w domu. Poszłam w strone salony, gdy nagle upadłam .
*********************************************************************
 *** Z PERSPEKTYWY HARRY'EGO ***
- Megan ! - krzyknąłem i szybko do niej podbiegłem
- Co jej sie stało ? - spytał Louis z przerażeniem
- Nie wiem, dzwoń na pogotowie. - powiedziałem, a Lou zrobił to co mu kazałem - Meg, Meg ! Słyszysz mnie ? - klepałem ją lekko po policzku. Nie odpowiadała, ale oddychała.
- Karetka zaraz będzie ! - oświadczył Lou
Reszta stała i z przerażeniem patrzyła co sie dzieje.
*********************************************************************
*** Z PERSPEKTYWY MEGAN ***
Obudziłam się. Otworzyłam lekko oczy. Byłam w białej piżamie, białej pościeli i w 4 białych ścianach w szpitalnym łóżku. Lou, Zayn i Liam chodzili po całej sali, a Niall i Hary siedzieli przy łóżku :
- Harry... - ścisnęłam mocniej jego rękę
- Megan !- wszyscy podeszli bliżej łóżka - Jak sie czujesz ?
- Lepiej chyba...
- Wiesz jak nas przestraszyłaś ? - złapał mnie za rękę Niall, a ja odwróciłam głowę i się uśmiechnęłam
- Pójdę po lekarza. - powiedział Zayn i wyszedł z sali.
- Odpoczywaj.- Harry poprawił mi poduszkę
Po chwili Malik wszedł na salę z lekarzem, a za nimi wbiegła Ash.
- Jezu co sie stało ?
- Zasłabła, ale już jest dobrze. - powiedział Lou przytulając ją
- No więc zrobimy jeszcze kilka badań. Zabieramy Cię.- powiedział lekarz
- Poczekamy tu na Ciebie.- pocałowała mnie w policzek Ash
Przyszła pielęgniarka i posadziła mnie na wózek i ruszyliśmy na badania.
**********************************************************************
- Już nie dam rady tego jeść.- powiedziałam odpychając rękę Hazzy, gdy dawał mi kolejną łyżkę zupy.
- Jak to ? Ostatnio masz taki dobry apetyt.... - powiedział Liam
- Ale teraz nie chcę.- wystawiłam mu język
Na salę wszedł lekarz. Wszyscy się podnieśli z krzeseł i popatrzyli na niego :
- Mamy diagnozę.
***********************************************************************

No to nn za nami.. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale jedyny powód takiej przerwy to.. szkoła =.=  Teraz mam też szlaban, więc ... nie wiem kiedy nn dodam.x D Jeśli przeczytałeś to pozostaw po sobie jakiś ślad,  komentarz. ;) I followuj mnie na tt @venica_16 .. <3

piątek, 17 lutego 2012

ROZDZIAŁ XIII

Poszłam się umyć i poszłam do pokoju. Wzięłam jakiegoś brukowca i położyłam się na łóżku. Plotki o różnych gwiazdach. Jak dobrze, że ja nie jestem tak męczona jak one. Prześladowana przez paparazzi. Bo w końcu jestem dziewczyną Harry'ego Styles'a. W prawdzie.. nigdy nie ciągnęło mnie do sławy. Jak byłam mała wszystkie moje koleżanki chciały być modeleczkami, aktorkami lub piosenkarkami. A ja ? Byłam inna niż one. Na początku chciałam być piłkarzem, ale szybko mi przeszło. Potem stwierdziłam, że chcę mieć taką prace, która będzie sprawiać mi przyjemność i zawsze jak moje koleżanki bawiły się w modelki to ja się tylko przyglądałam. A najbardziej bolało mnie to jak wyśmiewali sie ze mnie. Nie wiem czemu. Byłam inna, nie miałam ojca i to jest powód. W wieku 9 lat już byłam dojrzalsza niż moje rówieśniczki. Wiedziałam sporo o życiu. Do pokoju wszedł Hazza. Odłożyłam gazetę na bok, a on położył się obok mnie :
- Mam dla Ciebie niespodziankę.- powiedział kusząco
- A jaką ?
- Poproś ładnie ! ;)
- Proszę ?
Poklepał palcem swój policzek. Pocałowałam go w wyznaczone miejsce.
- No dobrze, zamknij oczy ...
Posłusznie wykonałam polecenie. Stanął za mną i poczułam jak nakłada mi coś na szyję.
- Możesz otworzyć.- powiedział i stanął przede mną. Otworzyłam oczy. Na szyi miałam srebrny naszyjnik z brokatową zawieszką w kształcie litery H :
- H jak Harry ? - spytałam
- Tak, przy kolacji nie miałem okazji .
- Piękny jest, dziękuje ! Kocham Cię.
- Ja Ciebie też. - musnął moje wargi
- Pójdę spać, bo zmęczona jestem, a za prezent jeszcze raz dziękuje.
- Dobranoc.- pocałował mnie w czoło i położyliśmy się spać
***********************************************************************
Obudził mnie dźwięk telefonu. Wyciągnęłam rękę ku szafce nocnej gdzie leżała komórka i odebrałam ją :
- Halo ?! - powiedziałam zaspanym głosem
- Witaj kochaniutka. Pora wstać. Już 10.30. - powiedziała Ciocia Laura - Niall i Kate już dawno nie śpią
- Ferie są.- powiedziałam z grymasem
- Wpadłam na pomysł żebyś dzisiaj z chłopcami wpadła do domu na obiad. Będzie twój ojciec. Pozna chłopaków i oni jego.
- Nie wiem, muszę się ich spytać. A na którą ?
- Na 15.00 !
- Dobrze spytam ich. Paa. :*
Rozłączyłam się. Założyłam kapcie i zeszłam do kuchni :
- Co na śniadanie ? - spytałam zespołu
- Jajecznica..- wyszczerzył się Liam
- Tak.. Bo Liam' owi nie chciało się naleśników robić.- przywrócił oczami Zayn
- Jajecznica też jest dobra ! - powiedziałam i usiadłam przy stole - Ciocia do mnie dzwoniła i zaprosiła nas na obiad dzisiaj na 15.00. Będzie tam mój ojciec, zapoznacie się.
- O extra. Czyli jedziemy, tak ? - zapytał Louis
- A chcecie ?
- No jasne.- przytaknęli
- Cześć wszystkim!- po domu rozszedł sie głos Niall'a, który wrócił do domu :
- Jedziemy dzisiaj...
- Wiem, do twojej cioci i Kate na obiad. - usiadł do stołu i zaczął jeść jajecznice.
- No to o 14.30 zbiórka tu na dole.- rozkazał Harry, który będzie kierowcom.
Zjadłam i poszłam do pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na twitter'a. Było kilka tweet'ów napisanych od fanów 1D :
' Jesteś piękna. Pasujesz do Harry'ego '
' Zazdroszczę Ci chłopaka '
' Odwal sie od Hazzy ! '

' Jacy Ci fanie natrętni " - powiedziałam pod nosem i poszłam sie ubrać.
Założyłam ciemne rurki, kremową bluzkę, a na to polarową granatową bluzę, bo dzisiaj było cholernie zimno. Postanowiłam, ze pójdę do sklepu po coś do jedzenia, bo w lodówce była pustka. Powiadomiłam chłopców i wyszłam z domu.
- Meg, czekaj !- wyszedł z domu Nialler - Mogę iść z Tobą?
- Jasne, chodź.
Poszliśmy do sklepu, kupiliśmy dużo żarcia i udaliśmy się do domu :
- Zapomniałam spytać... Jak z Kate ?
- Wszystko ok. Daliśmy sobie drugą szanse, a to wszystko dzięki tobie.- powiedział i pocałował mnie w policzek
- Dzięki mnie ?
- Tak. Ty najbardziej mnie wspierałaś.
- Do usług.- puściłam oczko
Byliśmy już pod domem. Weszliśmy do środka. Zostawiłam siatki w kuchni i poszłam do pokoju, gdzie był Harry. Usiadłam obok niego na łóżku, a on objął mnie.
- Jak się czujesz ? - spytał
- Dobrze, a jak mam się czuć ?
- Nie wiem, tak tylko pytam
**************************************************************************
Wyłączyłam TV i poszłam się ubierać. Założyłam ciałowe rajstopy i czarną przed kolano, obcisłą troche u dołu sukienkę, a do tego czarne szpilki. Delikatnie się pomalowałam i uczesałam w luźnego koka. Zeszłam na dół gdzie w przed pokoju stało 5 przystojniaków. Harry w ciemnych rurkach, białej koszulce i czarnej marynarce. Louis w bordowych rurkach, białej koszulce i czarnych szelkach. Niall w szarej koszulce, ciemnych rurkach i czarnej marynarce. Liam w koszuli w kratkę, czarnych rurkach i tego samego koloru marynarce, a Zayn w białej koszuli, granatowych rurkach i ciemno szarej marynarce.
- Boże, Harry ! Jaka twoja dziewczyna jest piękna.- powiedział Zayn
- Wiem. - podszedł do mnie Styles
- Jedziemy ? - spytałam
- Tak, chodźmy !
Założyłam szary płaszczyk i wyszłam z domu.
- Będę Cię trzymał, bo jeszcze się wywalisz w tych butach.- złapał mnie za rękę Zayn. Co on chciał od moich butów ? Miały jedynie 7 cm. Usiadłam między Luisem, a Malikiem i ruszyliśmy do mojego starego domu.
**************************************************************************

Jeżeli przeczytałeś/aś rozdział to napisz w komentarzu co o tym myślisz. Może to tylko komentarz, ale mile widziany, a mi się od razu poprawia humor gdy go widzę. Jeżeli chcesz być też informowany o rozdziałach to... napisz do mnie na twitterze @venica_16 . ^^

poniedziałek, 13 lutego 2012

ROZDZIAŁ XII

Skierowałam się ku stolikowi przy którym siedział ojciec. Gdy mnie zobaczył szybko wstał :
- Cześć Megan. Usiądź.
Zrobiłam to co kazał.
- Wiec.. Jaki jest cel naszego spotkania?- spytałam
- Megan.. Chciałbym, abyśmy mieli takie kontakty jak ojciec z córką. Żeby było dobrze...
- Po tym wszystkim ma być dobrze ?
- Kiedy poszedłem do więzienia, twoja mama chciała jak najprędzej się ze mną widzieć, wiec następnego dnia miała widzenie. Powiedziała mi, zę przez te 17 lat będzie na mnie czekać. Ja .. nie wiedziałęm, że była wtedy w ciąży, nie powiedziała mi. Po roku miałem przepustkę jedno dniową. Od razu poszedłem do twojej mamy. Poszliśmy razem do łóżka. No i z tego co wiem ty już byłaś, ale ja nie wiedziałem. Ale tamtej nocy.... - zaciął się - powiedziała mi, że nie chce mnie już więcej widzieć. Kochałem ją. Ja wcale nie chciałem odchodzić, ale ona twierdziła, że tak będzie lepiej. Kiedy zobaczyłem ją w szpitalu i dowiedziałem się, że mam córki... byłem szczęśliwy, bo miałem  jeszcze kogoś dla kogo będę mógł żyć.
' Że co ? ' - zadawałam sobie to pytanie - ' To mój ojciec nie odszedł od nas, tak jak mama nam mówiła, tylko sama kazała mu to zrobić? '
- Jakbyś ją naprawdę ją kochał, nie zostawiłbyś jej !
- Jak się kogoś kocha to zrobi się wszystko, żeby tej osobie było dobrze.
- Całe życie byłam okłamywana, ja i Kate. Ona o tym wie ?
- Wczoraj spotkałem się z nią.
- Dziękuje za spotkanie. - powiedziałam
- To ja dziękuje.
Wyszłam z kawiarni i wsiadłam do auta trzaskając drzwiami :
- Jak było ? - zapytał loczek
- Opowiem Wam wszystkim w domu.
***********************************************************************
- To wy ? - krzyknął Niall, gdy weszliśmy do domu
- Tak ! - odparł Harold
- No to ratujcie mnie ! - zaczął biec w naszą stronę i schował się za nami. Do przed pokoju wbiegł Zayn i Liam :
- Ale co się stało ? - popatrzyłam na Malika i Payne'a
- Zjadł nasz deser.
- Głodny byłem. - wychylił sie blondyn
Liam walnął go w ramie.
- Ej! Ale nie bić go ! - pogłaskałam go po głowie.- Gdzie Louis ?
- Poszedł do Ash.- powiedział Zayn - A właśnie.. jak było na spotkaniu ?
- No.. w prawdzie... - przerwałam bo pociągnęli mnie do salonu i usadzili na kanapie :
- Kontynuuj!- machnął ręką Liam
- No więc... - zaczęłam opowiadać to co się dowiedziałam
- Zostawiam was z tym " szokiem " samych. Idę do pokoju. - powiedziałam i weszłam po schodach na górę.
***********************************************************************
*** Z PERSPEKTYWY NIALL'A ***
- Ja idę do Kate! - oświadczyłem i zacząłem się ubierać. Wyszedłem z domu. Po 30 minutach  byłem pod domem. Nie pewnie zacisnąłem guzik do dzwonka :
- Cześć Niall.- otworzyła drzwi Kate - Wejdź !
Wszedłem i od razu poszliśmy do jej pokoju. Zamknęła drzwi :
- Kate...
- Nie.- przerwała mi - Niall przepraszam.
Wiem, że to nie wystarczy, ale.. - podeszła bliżej - Ja Cię Kocham.- po jej policzku spłynęła łza
- Kate.. Ja też Cię kocham i cholernie mi na tobie zależy. - pocałowałem ją
***********************************************************************
*** Z PERSPEKTYWY MEGAN ***
Leżałam na łóżku i dostałam sms'a od Niall'a :
' Zostanę na noc'
'Pogodzili się' - pomyślałam
Jemu przynajmniej się układa. Do pokoju wszedł Harry :
- Megan..
- Coś się stało ?
- Nie, nic. Liam i Zayn poszli na imprezę, a ja.... Z resztą, chodź sama zobacz !- pociągnął mnie za rękę i zeszliśmy na dół do salonu. Nakryty pięknie stół. Kurczak, świece... i wszędzie płatki róż.
- Jest jakaś okazja?- spytałam
- Megan..- stanął przede mną - Nie wiem czy traktujesz nasz związek poważnie, dlatego ta kolacja jest na dowód jak bardzo Cię kocham.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go namiętnie.
- Zjedzmy już, bo głodna jestem .
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść. Wszystko wyglądało pięknie.
- Chodź ! - pociągnęłam go za rękę na górę do naszego pokoju. Rzuciłam go na łóżko, a z siebie zrzuciłam sweterek. Usiadłam na nim krokiem. Rozebrałam go, a potem on mnie.
Wykorzystaliśmy to, ze nikogo nie ma w domu oprócz nas.. Harry krzyczał gorzej ode mnie. Po 20 minutach usłyszeliśmy czyjeś kroki na dole :
- Ej! Jest tu ktoś?- krzyknął Louis
Szybko się ubraliśmy i zbiegliśmy na dół :
- Tak, my jesteśmy ! - wyszczerzył się Styles
- Kurde, a myślałem, że będę sam w domu- uśmiechnął się Tomlinson
- Zagramy w coś? - zaproponowałam
- Możemy w Monopol. - powiedział pan Marchewka - A gdzie reszta ?
- Zayn z Liam' em na imprezie, a Niall u Kate, zostaje na noc. - puściłam mu oczko
- Uuuuuu... - wyszczerzył się
Graliśmy około 2 godzin. Było 20.00. Zayn i Liam wrócili z imprezy :
- Co tak krótko ?- spytał Hazza
- Ee.. Nudna była.- powiedział Liam
- Mów za siebie.- wystawił język Zayn
- No bo ty cały czas tańczyłeś z Taylor.
- Jaką Taylor?- zapytał zaciekawiony Louis
- Brunetka, wysoka, miła, zabawna.... marzenie ! - powiedział dumny mulat
- Gratulacje stary! - przybił mu piątkę Lou
- Dziękuje, dziękuje.- ukłonił się - A co do tej kolacji, to z jakiej to okazji ?
- Aaa.. no tak zjedliśmy. - powiedziałam i z lekka zaczerwieniłam się
- Taaa... - zaśmiał sie Liam - Kto przygotował ?
- No ja... - jęknął Harry
- On z byle okazji takich kolacji nie szykuje. - puścił mi oczko Malik.
*****************************************************************

` No więc tak... Chciałabym poznać wasze opinie wiec proszę o komentarze. xD
Follow me on twitter @venica_16 < 3

sobota, 11 lutego 2012

ROZDZIAŁ XI

- Megan, ja nie wiem! - powiedział Horan
- Porozmawiaj z nią.
* Chwila wahania * Wyciągnął rękę ku stolikowi, żeby wziąć telefon. Spojrzał na mnie i odebrał IPhon'a :
- Cześć Kate!
Rozmawiali mniej więcej 5 minut. Irlandczyk co chwilę się uśmiechał. ' Może się pogodzili? '- pomyślałam. Patrzyłam na chłopaka, który chodził od telewizora do pianina i z powrotem. Czekałam aż skończą rozmowę i Niall opowie mi wszystko o czym rozmawiali. Odłożył telefon i jebnął się na łóżko z wielkim uśmiechem na twarzy.
- No i ?- oparła się łokciem o oparcie sofy
- No... umówiliśmy się na jutro na 15.00 u niej w domu.
- No to dobrze. Wreszcie sobie wszystko wyjaśnicie ! - uśmiechnęłam się i poszliśmy do kuchni pomóc reszcie nakryć do stołu. Zabierałam się za sztućce, lecz poczułam, żę w mojej kieszeni dzwoni telefon :
- Tak słucham ?
- Megan?- odezwał się męski głos
- Tak, ale kto mówi ?
- Tak, ale kto mówi ?
- Charlie, twój ojciec.
- Skąd masz mój numer ?
- Od babci Gabriell .
- Czego chcesz ?
- Spotkać się!
- Śnisz !- rozłączyłam się i włożyłam telefon z powrotem do kieszeni.
- Kto dzwonił?- spytał Zayn
- Nie ważne.
- Ważne !
- Mój ojciec, pasuje?
- Co chciał?- wypytywał dalej Malik
- Nie twoja sprawa.
- A może jednak ?
- NIE TWOJA SPRAWA! DZIĘKUJE ZA JEDZENIE   - wrzasnęłam i pobiegłam na górę ! Usiadłam na parapecie patrząc w okno. Miałam widok na mały plac zabaw pełen dzieci. Szczęśliwych dzieci.... które mają mamę i tatę. A ja.. nie dość, żę nie miałam mamy, najważniejszej osoby w moim życiu, to ojca w prawdzie tez nie miałam.
- Mogę?- w drzwiach ujrzałam Zayn'a
- Możesz..
- Megan ...
- Zayn.. - przerwałam mu zeskakując z parapetu - Przepraszam, że tak na Ciebie naskoczyłam.
-Wybaczam.- uśmiechnął się - Ale chcę z Tobą porozmawiać.. Megan, może powinnaś porozmawiać ze swoim ojcem, spotkać się z nim.- odgarnął pasmo włosów z mojej twarzy.
- Zayn.. Ja już sama nie wiem co mam robić.
Otworzyły się drzwi a w nich stanął blondynek :
- Może jednak zjesz Megan ?
Zayn patrzył na niego jakby chciał go zabić za to, że wszedł w najmniej odpowiednim momencie.
- Ok. - powiedziałam i zeszliśmy z mulatem na dół. Reszta już zjadła, wiec przy stole siedziałam tylko ja z Zaynem. Kiedy zjadłam była już 17.00, ale byłam strasznie zmęczona, więc poszłam spać.
************************************************************************
Obudziłam się. Za oknem było ciemno, padał deszcz i wiał silny wiatr. Spojrzałam na zegarek. Była 02.00 nad ranem. Założyłam bluzę loczka, który spał i zeszłam na dół do kuchni napić się. Weszłam do kuchni :
- Niall! - powiedziałam gdy zapaliłam światło - Czemu nie śpisz?
- Nie mogę zasnąć i myślę.
- Nad czym? - spytałam nalewając mleko do szklanki i usiadłam obok Irlandczyka.
- O mnie i o Kate.
- No i co wydumałeś ?
- Myślisz, że powinniśmy dać sobie drugą szansę?
- Myślę, że tak, chociaż wiem, że to trudne.
- A skoro mowa o dawaniu komuś szansy to...
- Mój ojciec.- wzięłam ostatniego łyka
- Wiesz . . . Myślę, że powinnaś się z nim spotkać i porozmawiać...- zaśmiałam się - Powiedziałem coś śmiesznego?
- Nie, ale Zayn mówi dokładnie to samo.
- Bo to prawda.
- Być może. Dobranoc. - powiedziałam i poszłam na górę spać.
**************************************************************************
Obudziłam się około 11.00. Zjadłam śniadanie. Po rozmowie z Niall'em sporo myślałam nad tym wszystkim. Stwierdziłam, ze.. porozmawiam z ojcem. Wykręciłam numer z którego wczoraj dzwonił :
- Halo ?
- Tu Megan.
- Megan?
- Tak, to ja. Kiedy mamy się spotkać?
- Dzisiaj o 13.00 w Cafe Paradiso ?
- Dobrze. - rozłączyłam się.
Poszłam sie ubrać, bo była już 12.00. Założyłam biały T- shirt, ciemne rurki i granatowy sweterek i zeszłam na dół. Zaczęłam zakładać buty, gdy zespół wyszedł z kuchni :
- Gdzie idziesz? - spytał Lou
- Spotkać sie z ojcem. - spojrzałam na Zayn'a, który się uśmiechnął i puścił mi oczko, a Niall podbiegł do mnie i mnie przytulił.
- Ej no! Tylko ja tak mogę! - podszedł Harry i rozdzielił nas. - Podwiozę Cię.
Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu.
***************************************************************************
- Poczekam tu na Ciebie.- powiedział na miejscu Styles
- Dobrze.- pocałowałam go i wyszłam z auta. Stanęłam przed szybą kawiarni. Przy jednym stoliku siedział mój ojciec. Spojrzałam niepewnie na Hazze i weszłam do środka.
***************************************************************************

Nie wiem czy fajny, dlatego prosze o wasze opinie w komentarzach.
Follow me on twitter : @venica_16

poniedziałek, 6 lutego 2012

ROZDZIAŁ X

- Zostańcie tu !- powiedziałam do chłopaków i poszłam na górę do Niall'a pokoju.
- Mogę ? - zapukałam i uchyliłam lekko drzwi. Spojrzał na mnie i z powrotem walnął głową o poduszkę. Weszłam i usiadłam na łóżku. Irlandczyk po chwili też usiadł i wpatrzył się w dywan jakby to było coś niezwykłego. O nic nie pytałam. O czym rozmawiał z Kate i czy mają w końcu zamiar sie pogodzić, chociaż wiem, że to nie takie proste i, że to Kate powinna się do tego przyczynić. Siedzieliśmy tak w ciszy. Niall był przyjacielem, nie tylko chłopaków, ale też i moim więc zależało mi na jego szczęściu. Spojrzał mi w oczy i mnie przytulił :
- Będzie dobrze!- powiedziała po chwili, a on oderwał się ode mnie - I nie mówię tego tylko dlatego, żebyby Cię pocieszyć, chociaż to też. Ale ja to wiem. - puściłam mu oczko i wyszłam z pokoju. Zeszłam na dół, gdzie chłopaki stali ubrani w kurtki i byli gotowi do wyjścia :
- Ej. Gdzie się wybieracie? - spytałam
- Jedziemy do Kate!- powiedział Liam
- Czekajcie. Ja też jadę! - oświadczyłam i zaczęłam się ubierać. Po chwili wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do auta .
********************************************************************
- Jest Kate?!- spytałam w progu ciotki
- A może by tak ' Dzień Dobry ' czy coś? ... - powiedziała a my posłusznie powiedzieliśmy ' Cześć ' - W swoim pokoju - uśmiechnęła się
Poszliśmy do pokoju. Weszliśmy bez pukania.
- Puka się!- powiedziała Kate wstając z łóżka
- Musimy pogadać! - powiedziałam
- Jeżeli macie mi prawić kazania, to już możecie stąd wyjść.
- Co ty w ogóle robisz? Skrzywdziłaś go!- krzyknęłam
- JA ?!- spytała z niedowierzaniem
- A kto? Chyba nie ja?! - powiedział Malik
- Znamy Niall'a już dosyć sporo i nigdy nie widzieliśmy go w takim stanie! - dodał Louis
- Tak, tak. To moje wina. Wystarczy? - uniosła brwi
- Nie potrzebujemy twojej łaski. - podszedł do niej Harold
- Wyjdźcie stąd najlepiej!- krzyknęła!
- Z chęcią!- powiedział Liam i po kolei zaczęli wychodzić z pokoju
- Gdyby mama to widziała! - powiedziałam i ocierając łze, która spłynęła mi po policzku wyszłam za chłopakami.
- Do zobaczenia! - powiedzieliśmy do ciotki i już nas nie było
*********************************************************************
- Gdzie byliście?! - spytał Niall gdy weszliśmy do domu - Martwiłem się !
- Nie ma o co żarłoku ! - poczochrał go Louis
Poszła uśiąść na sofie i włączyłam TV. Niall poszedł za mną, a reszta poszła zająć się czymś. Louis poszedł wziąć marchewki, Hazza poszedł coś ugotować na obiad,a Liam był jego " asystentem ", ale tak naprawdę on odgrywał większą role . Włączyłam telewizor. Właśnie skończył się serial, który Zayn ubóstwia.
Usłyszałam piosenkę Rihanny, bo dzwonił telefon blondynka. Na ekranie było :
' Dzwoni Kate '
- Odbierzesz?!- spytałam go
Patrzył na ekran IPhon'a i nie wiedział co robić .
- Nie wiem !
Przestała dzwonić. Niall popatrzył ze smutkiem w oczach na mnie, a potem zaczął ponownie oglądać TV. Znowu dźwięk telefonu.
' Dzwoni Kate ' - A teraz ?
***********************************************************************
Trochę krótki, ale to może dlatego, że miałam dużo pomysłów, ale zapomniałam jak je użyć.
Follow me on twitter : @venica_16

czwartek, 2 lutego 2012

ROZDZIAŁ IX

Zamknęłam szybko laptopa i oznajmiłam Hazzie, że zaraz wrócę, bo wychodzę. Wyszłam z pokoju, a na schodach spotkałam Niall'a :
- Gdzie idziesz?- spytał
- Yyy... - zacięłam się - No... niedługo wrócę.
Szybko zbiegłam na dół, bo chciałam uniknąć zbędnych pytań. Ubrałam się i wybiegłam z domu. Biegłam obijając się o przechodnich ludzi. Sądziłam, żę Kate może być już w domu, więc biegłam w jego stronę. Co jakiś czas dzwoniłam do niej, ale było :
' Połączenie odrzucone '
Strasznie się bałam co ona może zrobić. Byłam w parku. Zmęczyłam się tym biegiem, więc przysiadłam na ławkę. Patrzyłam na ludzi przechodzących przede mną. Spojrzałam na ławkę, która była niedaleko. Siedziała na niej dziewczyna całująca się z chłopakiem. Przypatrzyłam się im. TA DZIEWCZYNA..... TO BYŁA KATE !  Zaczęłam biec w ich stronę. Stałam przed nimi patrzyłam jak moja siostra sie zachowuje. Odepchnęłam od niej chłopaka :
- Ej mała, co jest?!- krzyknął
- Spadaj!- wrzasnęłam - Kate co ty wyrabiasz ?! Kim on jest ?! A Niall?!
- Ja się nie liczę ! - usłyszałam znany mi męski głos. Obejrzałam się.
- Niall?- spytałam zaskoczona
Rzucił wzrokiem na Kate i zaczął iść w przeciwnym kierunku.
- Bądź z siebie dumna !- powiedziałam i pobiegłam za Niall' em/
- Niall ! Niall ! Zatrzymaj się.
Zrobił to o co go "prosiłam" .
- Może to nie było coś poważnego, ale zależało mi na niej. Nadal zależy.  - po jego policzku spłynęła pojedyncza łza. Przytuliłam go :
- Nie wiem czemu to zrobiła. Co chciała udowodnić.
- Ja się nie liczę. Jestem nikim. - powtarzał cały czas
- NIE MÓW TAK ! Jesteś dobrym przyjacielem, świetnym chłopakiem. - powiedziałam
- Chodź do domu.- powiedział i zaczęliśmy iść
***********************************************************************
- Nie mów chłopakom co się stało. - zatrzymał się przed drzwiami
Nie chętnie kiwnęłam twierdząco głową. Weszliśmy.
- No! Są nasze zguby ! - powiedział Zayn
Niall szybko poszedł na górę.
- A temu co?- dodał Zayn
- Nic. Może ma zły humor. - powiedziałam i poszłam się wykąpać i poszłam do łóżka. Do sypialni wszedł Harry :
- Meg! Co jest Niall' owi ? W ogóle z pokoju nie chce wyjść.
- Powiem Ci. - opowiedziałam mu wszystko poczynając od tweet'a do akcji w parku.
- Kurwa!- walnął pięścią o szafkę nocną - Nie pozwolę aby mój przyjaciel cierpiał.
************************************************************************
RANO :
Jedliśmy śniadanie i do kuchni wszedł Niall :
- Zrobiłem naleśniki.- oświadczył Liam
- Nie jestem głodny!- powiedział blondynek
- ŻE CO ?Ty nie głodny? Niemożliwe!- zaśmiał sie Louis
- A jednak.- powiedział Niall i z powrotem poszedł na górę :
- Co mu jest?- spytał Zayn
- Powinni wiedzieć.- powiedział do mnie loczek
- No dobra. - powiedziałam i zaczęłam opowiadać.
Nagle, dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. Przed drzwiami stała Kate :
- Mogę pogadać z Niall'em ?
- W zależności co on na to powie, ale wejdź !
Rzuciła wzrokiem na resztę i poszła do pokoju Irlandczyka.
*** Z PERSPEKTYWY NIALL'A ***
Leżałem z twarzą w poduszce. Od wczoraj cały czas myślę o tym co się wydarzyło w parku. Usłyszałem pukanie do drzwi, ale nic nie mówiłem. Ani ' Prosze ', ani ' Wejść ' .
- Niall!- weszła do pokoju Kate
- Co ty tu... ?
- Niall!- przerwała mi - To co wczoraj widziałeś... Przepraszam. Ale zrozum mnie.
- STOP! Mam cię zrozumieć ? Że całowałaś sie z innym?- poczekałem na odpowiedź, ale ona nie odpowiadała- Śmieszna jesteś!- powiedziałem
Wybiegła z pokoju !
**************************************************************************
***  Z PERSPEKTYWY MEGAN ***
Czekaliśmy z chłopakami w salonie. Mieliśmy nadzieję, że się pogodzą. Nagle TRZASK ! Po schodach zbiegła Kate i wybiegła z domu trzaskając drzwiami.
**************************************************************************

Proszę o komentarze, bo chce znać wasze opinie. Follow me on twitter @venica_16