One Direction < 3

One Direction < 3

poniedziałek, 13 lutego 2012

ROZDZIAŁ XII

Skierowałam się ku stolikowi przy którym siedział ojciec. Gdy mnie zobaczył szybko wstał :
- Cześć Megan. Usiądź.
Zrobiłam to co kazał.
- Wiec.. Jaki jest cel naszego spotkania?- spytałam
- Megan.. Chciałbym, abyśmy mieli takie kontakty jak ojciec z córką. Żeby było dobrze...
- Po tym wszystkim ma być dobrze ?
- Kiedy poszedłem do więzienia, twoja mama chciała jak najprędzej się ze mną widzieć, wiec następnego dnia miała widzenie. Powiedziała mi, zę przez te 17 lat będzie na mnie czekać. Ja .. nie wiedziałęm, że była wtedy w ciąży, nie powiedziała mi. Po roku miałem przepustkę jedno dniową. Od razu poszedłem do twojej mamy. Poszliśmy razem do łóżka. No i z tego co wiem ty już byłaś, ale ja nie wiedziałem. Ale tamtej nocy.... - zaciął się - powiedziała mi, że nie chce mnie już więcej widzieć. Kochałem ją. Ja wcale nie chciałem odchodzić, ale ona twierdziła, że tak będzie lepiej. Kiedy zobaczyłem ją w szpitalu i dowiedziałem się, że mam córki... byłem szczęśliwy, bo miałem  jeszcze kogoś dla kogo będę mógł żyć.
' Że co ? ' - zadawałam sobie to pytanie - ' To mój ojciec nie odszedł od nas, tak jak mama nam mówiła, tylko sama kazała mu to zrobić? '
- Jakbyś ją naprawdę ją kochał, nie zostawiłbyś jej !
- Jak się kogoś kocha to zrobi się wszystko, żeby tej osobie było dobrze.
- Całe życie byłam okłamywana, ja i Kate. Ona o tym wie ?
- Wczoraj spotkałem się z nią.
- Dziękuje za spotkanie. - powiedziałam
- To ja dziękuje.
Wyszłam z kawiarni i wsiadłam do auta trzaskając drzwiami :
- Jak było ? - zapytał loczek
- Opowiem Wam wszystkim w domu.
***********************************************************************
- To wy ? - krzyknął Niall, gdy weszliśmy do domu
- Tak ! - odparł Harold
- No to ratujcie mnie ! - zaczął biec w naszą stronę i schował się za nami. Do przed pokoju wbiegł Zayn i Liam :
- Ale co się stało ? - popatrzyłam na Malika i Payne'a
- Zjadł nasz deser.
- Głodny byłem. - wychylił sie blondyn
Liam walnął go w ramie.
- Ej! Ale nie bić go ! - pogłaskałam go po głowie.- Gdzie Louis ?
- Poszedł do Ash.- powiedział Zayn - A właśnie.. jak było na spotkaniu ?
- No.. w prawdzie... - przerwałam bo pociągnęli mnie do salonu i usadzili na kanapie :
- Kontynuuj!- machnął ręką Liam
- No więc... - zaczęłam opowiadać to co się dowiedziałam
- Zostawiam was z tym " szokiem " samych. Idę do pokoju. - powiedziałam i weszłam po schodach na górę.
***********************************************************************
*** Z PERSPEKTYWY NIALL'A ***
- Ja idę do Kate! - oświadczyłem i zacząłem się ubierać. Wyszedłem z domu. Po 30 minutach  byłem pod domem. Nie pewnie zacisnąłem guzik do dzwonka :
- Cześć Niall.- otworzyła drzwi Kate - Wejdź !
Wszedłem i od razu poszliśmy do jej pokoju. Zamknęła drzwi :
- Kate...
- Nie.- przerwała mi - Niall przepraszam.
Wiem, że to nie wystarczy, ale.. - podeszła bliżej - Ja Cię Kocham.- po jej policzku spłynęła łza
- Kate.. Ja też Cię kocham i cholernie mi na tobie zależy. - pocałowałem ją
***********************************************************************
*** Z PERSPEKTYWY MEGAN ***
Leżałam na łóżku i dostałam sms'a od Niall'a :
' Zostanę na noc'
'Pogodzili się' - pomyślałam
Jemu przynajmniej się układa. Do pokoju wszedł Harry :
- Megan..
- Coś się stało ?
- Nie, nic. Liam i Zayn poszli na imprezę, a ja.... Z resztą, chodź sama zobacz !- pociągnął mnie za rękę i zeszliśmy na dół do salonu. Nakryty pięknie stół. Kurczak, świece... i wszędzie płatki róż.
- Jest jakaś okazja?- spytałam
- Megan..- stanął przede mną - Nie wiem czy traktujesz nasz związek poważnie, dlatego ta kolacja jest na dowód jak bardzo Cię kocham.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go namiętnie.
- Zjedzmy już, bo głodna jestem .
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść. Wszystko wyglądało pięknie.
- Chodź ! - pociągnęłam go za rękę na górę do naszego pokoju. Rzuciłam go na łóżko, a z siebie zrzuciłam sweterek. Usiadłam na nim krokiem. Rozebrałam go, a potem on mnie.
Wykorzystaliśmy to, ze nikogo nie ma w domu oprócz nas.. Harry krzyczał gorzej ode mnie. Po 20 minutach usłyszeliśmy czyjeś kroki na dole :
- Ej! Jest tu ktoś?- krzyknął Louis
Szybko się ubraliśmy i zbiegliśmy na dół :
- Tak, my jesteśmy ! - wyszczerzył się Styles
- Kurde, a myślałem, że będę sam w domu- uśmiechnął się Tomlinson
- Zagramy w coś? - zaproponowałam
- Możemy w Monopol. - powiedział pan Marchewka - A gdzie reszta ?
- Zayn z Liam' em na imprezie, a Niall u Kate, zostaje na noc. - puściłam mu oczko
- Uuuuuu... - wyszczerzył się
Graliśmy około 2 godzin. Było 20.00. Zayn i Liam wrócili z imprezy :
- Co tak krótko ?- spytał Hazza
- Ee.. Nudna była.- powiedział Liam
- Mów za siebie.- wystawił język Zayn
- No bo ty cały czas tańczyłeś z Taylor.
- Jaką Taylor?- zapytał zaciekawiony Louis
- Brunetka, wysoka, miła, zabawna.... marzenie ! - powiedział dumny mulat
- Gratulacje stary! - przybił mu piątkę Lou
- Dziękuje, dziękuje.- ukłonił się - A co do tej kolacji, to z jakiej to okazji ?
- Aaa.. no tak zjedliśmy. - powiedziałam i z lekka zaczerwieniłam się
- Taaa... - zaśmiał sie Liam - Kto przygotował ?
- No ja... - jęknął Harry
- On z byle okazji takich kolacji nie szykuje. - puścił mi oczko Malik.
*****************************************************************

` No więc tak... Chciałabym poznać wasze opinie wiec proszę o komentarze. xD
Follow me on twitter @venica_16 < 3

5 komentarzy:

  1. Bomba ! Super hiper fajnie.^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się.Bardzo fajny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dość ciekawy ten rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku jejku ! mega ;D powiadamija mnie o nowych roz. na tt plosem ♥ @charoliine97 szybko dodawaj następne bo jest świetnie

    OdpowiedzUsuń
  5. ten wyżej dobrze gada, polać mu.;D
    ` a tak po za tym, rozdział tak zajebisty, że czytam go 10 raz. *____* kocham twój blog. :* dodawaj następny, czekam z niecierpliwością i podnieceniem. xxx

    OdpowiedzUsuń