One Direction < 3

One Direction < 3

czwartek, 1 marca 2012

ROZDZIAŁ PIETNAŚCIE

- Ale to nic poważnego? - spytał Harold
- Nie, nie. To.. nawet nie jest choroba.- poprawił swoje okulary i uśmiechnął się
-No to co to do cholery jest !? - prawie krzycząc spytała Ash, a Lou objął ją żeby sie uspokoiła.
- No więc... Jest pani w ciąży! - uśmiechnął się patrząc na mnie. Wszyscy zrobili to samo.
- Na pewno? Może coś wam sie pomyliło.. - mówiłam tak jakbym miała poplątany język. Żadnego słowa nie mogłam z siebie wydusić
- Jesteśmy 100% pewni. Kto jest tym szczęściarzem ? - spojrzał na każdego chłopca po kolei
- Możecie nas zostawić samych ? - poprosił Hazza i wszyscy wyszli. Usiadł na łóżku i wbił wzrok w podłogę.
- Co my teraz zrobimy? - spytałam
- Meg, to moje dziecko ?
- Oczywiście, że tak !!!
- Upewniam się.. Usuniesz ?
- Nie zrobię tego.
- Ja Ci nie karze. Pytam się.
- Nie mogłabym. Wpakowaliśmy się w to i jakoś z tego wyjdziemy.
- Ja Ciebie... - spojrzał na mój brzuch - Poprawka.. Was... nigdy nie zostawię.
Przytuliłam go mocno. Jak to mogło sie stać ? Przeze mnie Harry ma tylko kłopoty. Tak własnie działam na ludzi.. Przynoszę tylko mase kłopotów.
- Pójdę do doktora.. - pocałował mnie w czoło i wyszedł
                                                                      ~~~~
Ash
- Zostanę wujkiem ! - wyszczerzył się Lou
- Gratuluję. - wymusiłam uśmiech. Skierowałam wzrok na wychodzącego z sali Harry'ego :
- Wejdź do niej !- powiedział i poszedł w stronę gabinetu lekarza
Rzuciłam spojrzeniem na mojego .. powiedziałabym nawet dość niedojrzałego chłopaka i weszłam do przyjaciółki. Usiadłam na krześle przy łóżku :
- Co ty narobiłaś ? - uśmiechnęłam się
- Bywa..
- Meg, to dziecko Harry' ego prawda ?
- Oczywiście do cholery ! A kogo ?!
Wzruszyłam ramionami.
- Będę ciocią !- uśmiechnęłam się po chwili i przytuliłam " ciężarną " . :D
                                                                    ~~~~
Harry
- Ciąża to nie choroba. Sporo nastolatek zachodzi w ciąże.. nieplanowaną ciąże przed ukończeniem 18 lat. - mówił, a ja słuchałem tego jak jakiegoś wykładu.. czyli w ogóle tego nie słuchałem. Cały czas myślałem nad tym, że będę ojcem. OJCEM !
* PUK, PUK *
- Można? - w drzwiach stała ciocia Laura, Kate i jej ojciec
- Skąd wiecie....
- Niall do nas zadzwonił.- przerwała mi
- Yyy.. Chodźmy do niej. - zaproponowałem
Wolałem żeby sama im o tym powiedziała
                                                                    ~~~~
Megan
- Cześć Wam !
- Co się stało ? - spytała ciocia
- Zasłabłam, ale już jest dobrze
Harry spojrzał na mnie morderczym wzrokiem. Nie chciałam, albo nie umiałam im o tym powiedzieć , ale wiedziałam, że kiedyś w końcu będę musiała
- A kiedy wychodzisz ?
- Chyba dzisiaj.
- Dobra.. My musimy zmykać, bo ja urwałam się z pracy i szybko tu przyjechaliśmy. Papaaa !
                                                                  ~~~~
Louis
- Dobra. To zostawiamy cieżarówkę i idziemy z Ash na górę. - powiedziałem za co dostałem od Meg po głowie. Zostawiłem rzeczy i poszedłem z moja dziewczyną na górę:
- Lou, musimy pogadać. - powiedziała gdy zamknąłem drzwi
-Mam się bać ?
Wzruszyła ramionami .
- To co ? Zdradzasz mnie ? Nie podobam Ci się już ? Masz innego ? Albo.. zjadłaś ostatnią marchewkę na ziemi ?
Zatkała mi buzię ręką :
- Posłuchasz mnie ?
Kiwnąłem głową gdyż nie miałem jak mówić. Puściła mnie :
- Więc... Mój tata dostał pracę w Irlandii....
- To świetnie.
- Może i nie, bo sie wyprowadzamy. To znaczy na razie tylko na miesiąc, zobaczyć jak tam jest..
- Kiedy ?
- Jutro o 10.00 mamy samolot..
- I dopiero teraz mi o tym mówisz ?
- Sama dopiero się o tym dowiedziałam.
Przyciągnąłem ją do siebie :
- Ja Cię kocham i będę kochać.
- Ja też i chcę Ci powiedzieć, że związek na odległość... - westchnęła głośno - Spróbujmy.
- Taaa.. - musnąłem jej wargę
- Idę powiedzieć Megan
                                                            ~~~~
Megan
- Haloo.. Tu wujek Zayn.- mówił mulat do mojego brzucha. - Ty.. odpowiedział mi .
- Z pewnością. - uśmiechnęłam się
- Będzie chłopiec, na bank. Przystojny.. po wujku Zaynie :D
- Albo dziewczynka. Piękna po mamusi. - pocałował mnie Harry w policzek
- Zayn.. Jeżeli już, to przystojny po wujku Louisie- wykłócał się " wujek " Tomlinson
- Dobra koniec tego, posłuchajcie mnie ! - powiedziała Ash
- Co się stało ?! - spytał Niall zapychając się chipsami
- Mój tata dostał pracę w Irlandii i wyprowadzamy się, na  razie na miesiąc.. Jutro o 10.00 mam samolot.
- Jak to ? - spytałam
- Normalnie.. Przepraszam !
- Nie masz za co przepraszać, ale nie wyobrażam sobie, ze Ciebie tu nie będzie.. Będę cholernie tesknić.
- Ja też.- przytuliłyśmy się
- Ja jutro o 08.00 przyjadę do Ciebie.. Pożegnać się.
- Dobrze.. Na mnie już pora.
Pożegnałam się jeszcze z nią może 5 razy i wyszła.
- Będę za nią tęsknić .. Idę coś zjeść..
- ooo.. Ja też. - pobiegł za mną Nialler
- W swoich żywiołach.- powiedział pod nosem Liam
- słyszałam!
Do kuchni wszedł Harry gdzie ja z Irlandczykiem zastanawialiśmy sie co by tu zjeść :
- Meg, masz zamiar powiedzieć o tym ciotce, Kate i ojcu ?
- Kiedyś na pewno...
- Nie, nie kiedyś. Teraz to zrobisz ! - powiedział stanowczo
- Jak to teraz ?
- Jedziemy do twojej ciotki i o wszystkim jej powiesz.
- Ale...
- Bez żadnego ale. !
                                                         ~~~~
- Chcecie coś do picia ? - spytała ciocia gdy usiedliśmy na kanapie
- Nie, dziękujemy.
Usiadła na fotelu :
- A jak się czujesz ?
- Zdecydowanie lepiej.
- No to dobrze.. Coś się stało, ze przyjechaliście ?
- Dalej..- szepnął przez zaciśnięte zęby Hazza i szturchnął mnie lekko łokciem .
- No więc... dzisiaj zasłabłam, byłam w szpitalu.. No i o czymś Ci nie powiedziałam.- zagryzłam wargę -
Jestem w ciąży !
- Przesłyszałam się ?
- No nie..
- Ty jesteś ojcem ? - spytała Harolda
- No.. tak .
- Ooo Hej !- weszła do salonu Kate
- Kate.. twoja siostra jest w ciąży. - zaśmiała sie ciotka - Ma 17 lat i jest w ciąży. - Kate zakrztusiła sie piciem, które właśnie piła
- Serio ? Będę ciocią ?
- Na to wygląda. - wymusiłam uśmiech
- Zwiodłam się na tobie Meg. Myślałam, że jesteś bardziej odpowiedzialna, ale cóż.. stało się ! - uśmiechnęła się i przytuliła mnie
- My sie zbieramy.. Kate, jedziesz z nami ? - zapytał loczek
- Mogę jechać. - ubraliśmy sie i wyszliśmy
                                                     ~~~~
- Widzę, że zabraliście ze sobą moją księżniczkę ? - powiedział Niall całując ją
- Będę wujkiem ! - wrzasnął Zayn
- Gdzie Lou ? - spytałam
- W swoim pokoju.
- Pójdę do niego..
                                                    ~~~~
- Mogę ? - stanęłam w drzwiach pokoju pana Marchewki
- Tak..
Weszłam i usiadłam na fotelu, an którym może siadać tylko on sam, ale teraz w szczególności nie obchodziło go to .
- Jak tam ? - spytałam
- Nijak.- westchnął
- Louis.. Nie martw się. Prawdziwa miłość przetrwa nawet taką odległość .
- Wiem, ale będę za nią tęsknić.
- Ja też.- przytuliłam go
- A teraz chodź zjemy kolacje. Cały dzień prawie spędzony w szpitalu..
- Zamówiliśmy pizze, tylko czekaliśmy na was.
- Świetnie. To chodź, bo Niall wszystko zje o ile już tego nie zrobił.
                                                  ~~~~



PIETNAŚCIEEE ! :D
W pocie czoła dodałam. xD No więc tak.. 1 Marca .. Całkiem dobrze zaczęty miesiąc. Harold od miesiąca pełnoletni jest . xx Proszę o komentarze.. :D
DO  NN. <3

4 komentarze:

  1. super rozdział :D

    czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział. < 3
    dawaj, dawaj następny. xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny blog naprawdę nie mogę się doczekać kiedy dodasz kolejny tylko proszę wymyśl coś ciekawego z tą ciążą ale proszę szybko dodawaj kolejny rozdział :D czekam

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuuper! nie mogę się doczekać następnej notki! <3

    Zapraszam do sb,jeśli ci się spodoba(moje opowiadanie) możesz dodac do obserwujących,i byłoby miło dostać jakiegoś koma od cb.Zapraszam
    http://iloveyouforever-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń