One Direction < 3

One Direction < 3

piątek, 20 stycznia 2012

ROZDZIAŁ V

Wstałam z sofy i poszłam razem z Niall'em robić obiad. Ja zajęłam się sałatką, a Nialler pichcił kurczaka. Zawołaliśmy resztę domowników i zasiadliśmy do sotłu.
- Mmmm... jaka pyszna ta marchewka w sałatce.- powiedział Louis delektując się nią. Gdy wszyscy zjedli loczek poszedł na górę, a reszta sprzątala po obiedzie. Zupełnie przypadkowo spojrzałam na kalendarz i był 31 stycznia.
- Chłopaki! Podejdźcie tu! - szepnęłam
Zaciekawieni podeszli do bladu, przy którym stałam.
- Spójrzcie na kalendarz.
Oni nadal nie wiedzieli o co chodzi.
- O co chodzi?- zapytał Zayn
- Jutro urodziny Harry'ego!- uderzyłam go w głowę
Im aż kopara opadła.
- Co robimy?- wrzasnął Niall, a Liam zatkał mu buzię ręką i kazał mu być cicho. Ustaliliśmy, że jutro będzie impreza. Harry kończy jutro o 16.00, a my o 13.00. Zadzwoniłam do Ash i Kate czy na pomogą i przyjdą, a one się zgodziły. Loczek właśnie wszedł do kuchni.
- Może jakiś film?- zaproponował Zayn
Wszysyc przytaknęli, ale najpierw umyliśmy się. Gdy już to zrobiliśmy zeszliśmy na dół oglądać. Niall musiał wziąść chipsy, które nikomu nie chciał dać, więc Hazza poszedł po drugą miskę. Wlączyli jak zwykle jakiś horror. Lou siedział wtulony we mnie i co chwilę piszczeliśmy ( jak zwykle), ale harry usiadł pomiędzy nami i przytulił nas jak matka dziecko kiedy się czegoś wystraszy. Film się skoczył więc rozeszliśmy się do swoich pokoi. Położyłam się obok Harold'a :
- Cały czas mam przed oczami te potwory z tego filmu.
- Nie martw się. Zaraz je wygonię. - pomachał kilka razy rękoma przed moimi oczami i dodał :
- Już nic Ci nie grozi.- przytulił mnie. Chwilę tak poleżeliśmy, ale odwróciłam się na drugi bok i zasnęłam.
Obudziłam się, zjadłam śniadanie i pojechaliśmy do szkoły. Lekcje minęły szybko i o 13.00 ja i Ash i chłopaki z zespołu, oprócz jubilata spotkaliśmy się pod autem Lou'a. Ja i Niall pojechaliśmy do sklepu, bo jego nie może tam zabraknąć. Moją rolą było pchanie wózka,a Irlandczyk tylko wrzucał do wózka.
Wróciliśmy do domu, przygotowaliśmy stół, nadmuchaliśmy balony i przyszła Kate, a ja poszłam się przebrać. Ybrałam się w jasne jeasnowe rurki, czerwoną bejsbolówkę i tego samego koloru conversy. Zeszłam na dół gdzie chlopcy wnosili zgrzewki piwa. Czekaliśmy na jubilata. nagle usłyszeliśmy otwierające się drzwi, to było Harry! jak zwykle rzucił wszystko na podłogę :
- O co chodzi? - spytal
- STO LAT !- krzyknęliśmy i zaczęliśmy śpiewać
- No to teraz prezenty.- powiedział Liam
Louis dał mu wielką, pluszową marchewkę, Zayn dał kolorową perukę, Liam dał jakąś płytę, niall książkę kucharską i powiedział :
- Teraz spokojnie możesz mi gotować.
Ash dała mu śmiechowe bokserki,a Kate sweter. Nadeszła kolej na mnie :
- Żebyś znalazł ta jedyną.- powiedziałam
- Już to zrobiłem.
- Ooo.. genialnie. Musisz mnie z nią zapoznać.
On sie tylko uśmiechnął. Ja dałam mu marynarkę i poszłam po piwo.Wypiłam jedno, drugie, trzecie, czwartę , a gdy sięgałam po piąte Hazza zlapał mnie za rękę :
- Może już wystarczy?
Uniosłam brwi i poszłam do pokoju mojego i Hazzy. Patrzyłam na zdjęcia w ramce. 1 całego zespołu, a drugie jego całej rodziny. Do pokoju wszedł chłopak.
- Więcej nie pozwolę Ci pić. - powiedział
Spojrzałam na zdjęcia, a potem głęboko w jego oczy. Był coraz bliżej i nagle mnie pocałował. Tym razem nie zamierzałam protestować. Przewrócił mnie na łóżko i zaczęliśmy się namiętnie całowac. Po chwili znalazłam się krokiem na nim. Zrzuciłam z siebie bejsbolowkę, a niego zaczęłam zdejmować marynarkę. Rozpinałam już jego rozporek gdy do pokoju zapukał Niall :
- Wyłazić kurwa, policja ! - krzyczał, a w tle słyszałam śmiechy Kate, bo potem poszli do jego pokoju.
Zeszliśmy na dół, a w kuchni całowali się Louis i Ash. Zayn i Liam chyba już poszli spać, bo była 05.00 nad ranem. Zrrobiliśmy to samo. Harry zaczął mnie całowac po szyi
- Daj spokój, dobranoc.- powiedziałam i zgasiłam lampkę
- Dobranoc kocie!- powiedział i ugryzł mnie w szyję
Gdy wstałam nie dowierzałam. Kate spała z Niall'em, Ash z Lou'em, Liam na stole w kuchni, a Zayn na schodach.
- Więc z wami nie piję.- powiedziałam sobie w myślach leżąć na łóżku, a loczek na mnie.
**********************************
Rozdział dedykoway @AfroMisia i @maja7_99. Proszę o komentarze. XDD

1 komentarz: