One Direction < 3

One Direction < 3

wtorek, 31 stycznia 2012

ROZDZIAŁ VIII

- Ja idę na spacer.- powiedziałam gdy już się od siebie odkleiliśmy
- Jest za późno.- powiedział Harry
- Nie. Jest dopiero 20.30.
- Jeszcze coś Ci się stanie. Idę z Tobą.- powiedział stanowczo
Zaczęliśmy się ubierać i wyszliśmy z domu. Szliśmy w ciszy, lecz po chwili powiedziałam :
- Harry ? - spojrzałam na niego
- No, co jest ?
- Wiesz.. od śmierci mamy cały czas obwiniam siebie, że przeze mnie to się stało, że przeze mnie umarła. - wbiłam wzrok w buty i po policzku spłynęła łza.
- Nawet tak nie mów. Nie miałaś na to wpływu! - złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie
Znowu spojrzałam na chłopaka :
- I wtedy myślałam nad samobójstwem. To było jedyne wyjście jakie widziałam. Ale... ale pomyślałam, że życie jest to najcenniejszy dar jaki każdy z nas dostał. A jak można odebrać sobie coś, co najpiękniejsze ?
Mam dla kogo żyć. Mam Ash, Kate, chłopaków i Ciebie... Was ! - rozpłakałam się i wtuliłam się w Hazze :
- Już spokojnie!- powiedział i ścisnął mnie tak mocno jakby to miał być ostatni raz.
Wyrwałam się z objęcia i ruszyłam dalej, a loczek zrobił to samo. Znowu zapadła grobowa cisza, a Hazza co chwile zerkał na mnie.  Weszliśmy do parku. Było ciemno, a gwiazdy świeciły wyjątkowo mocno. Szliśmy przez zaśnieżony chodnik. Nagle zobaczyłam dziewczynę siedzącą na ławce z głową w kolanach. Podeszliśmy bliżej... TO BYŁA KATE !!! Była pijana, a wokoło ławki porozrzucane były puszki po piwie.
- Kate !- krzyknęłam i klepnęłam ją w ramię
- Czego chcecie ?!- odepchnęła mnie
- Kate, co ty robisz ? - wrzasnęłam
- Nie twoja sprawa! Zostawcie mnie !
- Kate, zostaw to ! - powiedział Hazza i wyrwał jej puszkę z ręki, a ona podniosła się i zabrała mu ją.
- Chodź, pójdziemy do domu, zaprowadzimy Cię!- powiedziałam
- Sama trafię ! wstała i chwiejnym krokiem zmierzała ku domu
- Kate! Zaprowadzimy Cię ! - powiedziałam już delikatnie
- Nie kurwa ! - wrzasnęła i popchnęła mnie tak mocno, że wywróciłam się w największą zaspę
Szybko wstałam i popatrzyłam na Harry'ego i spojrzałam na Kate, która chwiejnym krokiem szła do domu :
- Mama teraz myśli, że nie dajemy sobie rady bez niej!- powiedziałam dosyć głośno
Stanęła i odwróciła się do mnie :
- Pff.. A co, dajemy?- wybuchła śmiechem
- A może przynajmniej spróbowałybyśmy?
Popatrzyła na mnie, a potem na loczka.
- Odprowadzimy Cię!- powiedział niepewnie chłopak. Ruszyła, a my z nią.
*********************************************************************
Weszliśmy do domu. Kate miała szczęście, że ciotka pracowała do jutro do 16.00. Zaprowadziliśmy ją do pokoju, a ona położyła się na łóżku i poszła spać. Wyszliśmy z pokoju :
- Zanocujemy tutaj, dobrze ? Nie chcę jej zostawić samej. - powiedziałam
- Nie ma sprawy, rozumiem.
Położyłam się do łóżka w moim pokoju :
- Mam spać na kanapie?- spytała Harold
Kiwnęłam przecząco głową i poklepałam miejsce obok siebie na łóżku, a on położył się na wyznaczone miejsce. Objął mnie i tak zasnęliśmy.
*********************************************************************
Obudziłam się. Na moim telefonie było strasznie dużo nieodebranych połączeń od Zayn'a, Liam'a, Louis'a i Niall'a. Napisałam Liam'owi sms-a , że nocowaliśmy u mnie. Zrobiłam śniadanie dla naszej trójki. Harry usiadł do stołu i zaczął jeść. Kate właśnie zeszła na dół :
- Zrobiłam śniadanie.- oznajmiłam
- Nie jestem głodna.- powiedziała i zaczęła zakładać kurtkę i buty.
- Gdzie idziesz?- spytałam
- Nie interesuj się!- wyszła trzaskając drzwiami.
Loczek spojrzał na mnie bezradny.
- Megan! Wiem, że to może nieodpowiedni moment, ale... może zamieszkałabyś z nami? Tak na stałe?
- Dobrze.- powiedziałam
- Na serio?
- Tak.
Poszłam sie spakować i już nas tam nie było
**********************************************************************
Weszliśmy do domu. Hazza pobiegł na górę, a ja weszłam do salonu gdzie siedział Niall.
- O Megan! Może ty mi powiesz co się dzieje z Kate! Nie odbiera w ogóle ode mnie telefonów. - oznajmił
- Daj jej czas. Nadal przeżywa śmierć mamy. - uspokoiłam go
- Ja chcę być w tej chwili przy niej.
- Wydaję mi się, że ona potrzebuje teraz ciszy. - położyłam rękę na jego ramieniu
Spuścił głowę w dół, a ja poszłam do pokoju. Położyłam się na łóżku i wbiłam wzrok w sufit. Loczek czytał jakąś książkę. Weszłam na twitter'a i zobaczyłam tweet'a, dodanego przez Kate :
 ' Zaraz zrobię coś, czego potem może będę żałować. '
*********************************************************************

Łajć. < 3
Follow me on twitter @venica_16 . <33

1 komentarz:

  1. Świetne!! Tylko czemu takie krótkie ;( ja chcę więcej :D

    OdpowiedzUsuń